Rozwój osobisty a psychoterapia analityczna.

 

Ludzie szukają rozwoju osobistego w różnych miejscach. Coachingi, warsztaty, książki o rozwoju osobistym, szkolenia z zakresu samorozwoju – wszystko to jest zachęcającym początkiem rozwoju osobistego i dostarcza nowej wiedzy, ale może okazać się z czasem, że jest niewystarczające. Dzieje się tak, ponieważ znaczna część naszego funkcjonowania i samopoczucia ma źródło w czynnikach nieświadomych. Poczucie bezsensu, zagubienia, zrezygnowania, nieumiejętność znalezienia sobie celu w życiu, niska samoocena, to tylko niektóre czynniki przywodzące innych do szukania tego, jak się rozwijać.
Niestety często po przeczytaniu książek o rozwoju osobistym, po przebyciu szkoleń i coachingu okazuje się, że wracamy do poprzednich wzorców funkcjonowania i wciąż nam czegoś brakuje, wciąż coś pozostaje nierozwiązane. Nasze zahamowania – na poziomie nieświadomym – nie mogą być odblokowane za pomocą pracy na poziomie świadomym (teorii, lektur, ćwiczeń, psychoedukacji, zadań domowych itp.) ani leków. Dzieje się tak, dlatego, że przyczyna czasem tkwi głębiej i wymaga pracy uwzględniającej nieświadomość człowieka, która rządzi się swoimi prawami. Tą możliwość z dostępnych na rynku terapii otwiera jedynie terapia analityczna (częściowo również psychodynamiczna) i psychoanaliza*.

Psychoanaliza została wynaleziona przez Zygmunta Freuda jako następca leczenia hipnozą. Freud – jako neurolog – stosował hipnozę zanim odkrył czynnik nieświadomy rządzący człowiekiem.

Wcześniej Freud – lecząc hipnozą i sugestią – „przemawiał” do nieświadomości człowieka, który – będąc pod silnym wpływem autorytetu lekarza zaczynał faktycznie wierzyć w zasugerowane treści. Następnie Freud odkrył istnienie nieświadomości i związanych z nią procesów. Okazało się, że za pomocą zrozumienia tego, co się dzieje z człowiekiem, jego zachowania, jesteśmy w stanie dotrzeć do nieświadomych treści, które determinują czyjeś zachowanie.

Celem dzisiejszej terapii analitycznej jest dotarcie do nieświadomości, za pomocą snów, czynności pomyłkowych, zachowań i innych przejawów ludzkiej działalności, aby zrozumieć człowieka i pomóc mu odzyskać wolność wewnętrzną.

Dzisiejsza terapia analityczna łączy odkrycia Freuda dotyczące nieświadomości z późniejszymi i bardziej nowoczesnymi teoriami psychoanalityków żyjących na przestrzeni ostatnich niemalże 100 lat.

Psychoanaliza, czyli jak zrozumieć siebie

Psychoanaliza nie stawia sobie żadnego celu terapii, oprócz tego, żeby pacjent stawał się coraz bardziej świadomy i rozumiał swoje postępowanie i funkcjonowanie. W tym znaczeniu może być ona traktowana jako nauka poznawania siebie i samorozwój. Mimo, że jest ona leczeniem, dzięki któremu można wyleczyć różne dolegliwości, np. choroby psychosomatyczne, nerwice, zaburzenia osobowości, itp., została ona stworzona w taki sposób, że głównym celem w analizie jest rozumienie siebie i poznawanie siebie, a objawy mijają same, jakby mimochodem, jak skutek uboczny poznawania siebie.

Dlatego można śmiało powiedzieć, że najbardziej podstawowym celem psychoanalizy jest poznawanie siebie, co wiąże się bezpośrednio z samorozwojem.

* słów psychoanaliza i terapia analityczna używam tu zamiennie, ponieważ wywodzą się one z tej samej teorii i są ze sobą ściśle powiązane. Ogólnie rzecz biorąc różnice pomiędzy (psycho)terapią (psycho)analityczną a psychoanalizą są następujące: w analizie pacjent zawsze leży na kozetce, w terapii analitycznej może leżeć lub siedzieć naprzeciw terapeuty. Częstotliwość sesji w terapii analitycznej jest mniejsza i wynosi 1-3 razy w tygodniu, w psychoanalizie 3-5 razy w tygodniu.

Agnieszka Guzowska

Psycholog, dyplomowana psychoterapeutka psychodynamiczna, psychoterapeutka psychoanalityczna - Pruszków.

Dogodny dojazd z następujących dzielnic: Bemowo | Ursus| Ochota | Wola | Okęcie | Piastów | Pruszków

509 813 384 agnieszka.guzowska@adiuta.xyz

Nie zawsze mogę odebrać telefon, dlatego oddzwaniam na nieodebrane połączenia.

the-issue